Sunday, 24 May 2015

Stylowo na rowerze

Pogoda dopisuje, sezon rowerowy w pełni, więc łapcie inspiracje:
http://retrodrive.tumblr.com/
http://0522.biz/mens-fashion/896-mens-fashion-nice-picture.html

http://amanthing.tumblr.com/

Best Dressed Poland

http://myfashiontricks.blogspot.com/

http://www.thestyledivision.com/                                          http://dbro2323.tumblr.com/


http://thelittlethings.pl/cycling-loving/

http://ascouillard.tumblr.com/

http://brvndon.com/

http://boyswithstyle.tumblr.com/

http://siberianhype.ru/

http://middlechildcomplex.tumblr.com/

http://www.beardsftw.com/

Tych, którzy jeszcze tam nie zawędrowali zapraszam na mojego Instagrama:

Instagram

Sunday, 26 April 2015

Ściana z cegieł

Od zawsze wiedziałem, że będę miał w domu przynajmniej jedną ścianę z prawdziwej czerwonej cegły.



































https://www.flickr.com/photos/iring/5592315184/










http://theclassyissue.com/post/72315976813
gant.com
Niestety nie jestem szczęśliwcem, który mieszka w budynku wybudowanym z tego materiału i nie mogłem po prostu "odsłonić" spod tynku kawałka starego muru. No ale przecież to nie mogło stanąć na przeszkodzie  w realizacji mojego marzenia! Zacząłem uważnie przyglądać się różnym lokalom, gdzie w wystroju wykorzystano cegły. Niestety w większości przypadków, tam gdzie nie jest to pierwotny mur - efekt był kiepski. Dlaczego? Ano dlatego, że właściciele zdecydowali się na gipsowe płytki imitujące. Nie chcę tutaj krytykować za bardzo tych produktów, bo każdy ma inny gust, ale według mnie największą ich wadą jest to, że są zbyt idealne. Nawet w miejscach gdzie producent przewidział uchybienia (nierówne krawędzie, bruzdy) i tak wyglądają nienaturalnie.

leroymerlin.pl / tufotki.pl /allegro.pl












Moja wymarzona ściana musiała być naturalnie nieidealna i wydaje mi się, że ten efekt udało mi się osiągnąć. Znalazłem na OLX sprzedawcę, który oferuje płytki z pociętej na 2,5 cm grubości plasterki prawdziwej starej cegły porozbiórkowej.

Kiedy już paleta z cegłami dotarła do mnie (wniesienie tego wszystkiego do mieszkania było chyba najbardziej męczącą częścią całej operacji), pojechałem rowerem do Castoramy po klej do glazury i zaczęła się zabawa. 


Największą wadą tych płytek jest to, że ciężko się je tnie. Próbowałem szlifierką kątową, brzeszczotem, piłą do drewna. Najlepszy efekt ostatecznie dawało cięcie brzeszczonem/piłą. Dobra, dość. Nie będę tutaj opisywał wszystkiego po kolei. Jeśli kogoś zainteresuje temat, to chętnie odpowiem w komentarzu.

Ostatecznie ściana teraz wygląda tak:
http://juicydistortion.tumblr.com/




Wednesday, 11 March 2015

Neony / Hello DIY

Od jakiegoś czasu chodzą za mną neony. Kiedyś wykorzystywane wyłącznie w roli nośnika reklamowego, dzisiaj - co raz częściej goszczą we wnętrzach domów. Trend idealnie wstrzelił się w moje industrialne upodobania zwłaszcza dlatego, że uwielbiam kombinować z różnymi źródłami światła.

http://blog.davidgiralphoto.com/
Chętnie przygarnął bym taką literkę z Neon Boneyard Museum w Las Vegas. Albo coś z naszego polskiego podwórka - w końcu też mamy swoje Muzeum Neonów w Warszawie.

http://www.littlemissarchitect.com/
http://www.slowowroclawian.pl/neony-nie-zgasly/
Bydgoski Savoy / pl.wikipedia.org
Szkoda, że tak mało neonów pozostało na ulicach :( No cóż... w każdym razie nakręciłem się strasznie na te świecące cuda. Szukałem sporo w internecie, na aukcjach, olx, itp. no i... poddałem się. Jeśli już uda się cokolwiek znaleźć to cena jest zaporowa. Jednak przewijąjąc pinteresta natrafiłem na fajny pomysł z wykorzystaniem papierowych liter, które można kupić w każdym sklepie dla plastyków (ok. 7 zł/szt.). Ja zamawiałem akurat przez internet, bo nie chciało mi się iść do sklepu :D. Taką literkę trzeba "wybebeszyć" - odciąć przednią część i wyjąć usztywniający kartonik ze środka. Ja moje litery pomalowałem na czarno, później przykleiłem kalkę na przednią część by światło było fajnie rozproszone. Z tyłu robimy nacięcia i przez nie wciskamy lampki (odradzam klasyczne, które mocno się nagrzewają, najlepiej użyć ledowych). 





Tuesday, 17 February 2015

Mój styl we wnętrzach

Dzisiaj małe wprowadzenie do tematu urządzania wnętrz. Mam tutaj taki sam stosunek jak do ubioru - wszystko powinno współgrać z osobowością. Kiedy jestem ubrany w rzeczy które lubię i które do mnie pasują, od razu czuję się lepiej - bardziej pewnie i radośnie. Podobnie jest z wnętrzami - mają mi dawać poczucie komfortu, harmonii, zadowolenia i oczywiście cieszyć oko możliwie jak najdłużej (nie tylko moje, ale i gości). Choć tu pojawia się ten sam problem co z odzieżą - po pewnym czasie wszystko się nudzi, ale właśnie to motywuje do zmian. Sam proces poszukiwania, wymyślania, odnajdywania tego co kręci nas najbardziej jest wspaniały. 

Gdybym miał krótko określić swój styl, to będzie to mieszanina trzech podstawowych: skandynawskiego (który jest idealną bazą do wszystkich pomysłów, a jednocześnie jest bardzo bezpieczny, neutralny, harmonijny), industrialnego (doceniłem go za późno, a szkoda bo jest niezwykle męski w swojej surowości) i rustykalnego/vintage (tutaj niewiele trzeba wyjaśniać - uwielbiam przedmioty z jakąś historią, podniszczone, nadgryzione przez czas).

Jeśli śledzisz mnie na Instagramie to mogłeś podejrzeć parę rzeczy w tych klimatach z mojego mieszkania. Zanim jednak pokażę coś więcej tu na blogu, chciałem podzielić się kilkoma zdjęciami z sieci, które świetnie ilustrują moje wnętrzarskie preferencje. 















źródła zdjęć1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 / 10 / 11 / 12 / 13 / 14 / 15   

Sunday, 8 February 2015

i co dalej?

Dzień dobry!

Tytuł posta nie jest bynajmniej przypadkowy. Nie było mnie tutaj prawie rok. Z różnych powodów - na początku brak czasu (przeprowadzka, urządzanie mieszkania i milion rzeczy z tym związanych). Teraz - czasu jest tyle ile przed tą akcją, czyli tak jak każdy dorosły Polak mam go za mało, ale już w normalnej ilości "za mało". Problem w tym, że nie wiem czy chcę mieć tego bloga. Nie lubię określenia "blog modowy", czuję niechęć do światka blogosfery - większość blogów wygląda tak samo, wszystko kręci się wokół hajpów, lajków, followersów, konkursów itd..
Poza tym, mam coś takiego z moimi lookami, że to co dzisiaj mi się podoba i co wrzucam na bloga, za parę tygodni wydaje mi się delikatnie mówiąc średnie, czyli do dupy (mówiąc już mniej delikatnie).
Kolejnym powodem dla którego łatwo byłoby mi się rozstać z blogiem są inne "kanały dystrybucji" gdzie mogę dzielić się z innymi, tym co mnie inspiruje. Mam tu na myśli głównie Pinterest, bez którego nie wyobrażam sobie dnia, Instagram i Facebook.
Sprawa na razie pozostaje bez rozwiązania - muszę dobrze przemyśleć wszystkie za i przeciw. Wydaje mi się, że jeśli zostanę na blogspocie, to forma musi się zmienić. Vintage pozostanie, bo to siedzi w mojej krwi ale czy tylko Backpack? Chętnie bym dodał tutaj coś związanego z wnętrzami, designem użytkowym  - to tym żyłem głównie przez miniony rok.

To chyba na tyle w tym "Company update" :D

Dzięki za poświęcony czas. Daj znać w komentarzu co sądzisz.

Jeśli chcesz być bardziej na bieżąco, śledź mnie na instagramie:

Instagram